Luksusowe safari w Południowej Tanzanii i Zanzibarze

W jego skład wchodzi Park Narodowy Ruaha i rezerwat dzikich zwierząt Selous oraz egzotyczne „wyspy przyprawowe” Zanzibaru.

Dzień 1 - Park Narodowy Ruaha - Kigelia Camp

Wylot z Dar es Salam niewielkim samolotem do Parku Narodowego Ruaha. Lot trwa około 2 godzin i będziecie Państwo lecieć w kierunku zachodnim nad pasmem górskim Uluguru i niezamieszkałymi obszarami południowej Tanzanii aż do Msembe, gdzie wylądujecie i gdzie już będzie czekać na Was kierowca i równocześnie przewodnik z obozu w Kigelii. Przejazd do obozu (po drodze na pewno będzie można zobaczyć różne zwierzęta) zajmie około 1 godziny.
Kigelia to perełka, obóz położony w wyschniętym korycie rzeki wpadającej do rzeki Mwagusi, a równocześnie jest to obszar, który zamieszkuje mnóstwo gatunków zwierząt. Obóz składa się z 6 namiotów rozbitych pomiędzy charakterystycznymi dla tego terenu drzewami z gatunku kigelia africana zwanych też sausage tree, dostarczających przyjemnego cienia w upał. Namioty (wszystkie z łazienkami wyposażonymi w toalety i prysznice) są umeblowane ręcznie wykonanymi meblami, i ze wszystkich rozciąga się wspaniały widok na park. To prawdziwy obóz safari, oddalony od cywilizacji i otoczony przez naturę.
Po rozlokowaniu się w namiotach, lunchu i krótkiej sjeście wyjazd do parku na prawdziwe safari! Powrót do obozu tuż przed zachodem słońca, tak by można było podziwiać koniec dnia. Kolacja pod rozgwieżdżonym niebem przy ognisku.

Dzień 2 - Park Narodowy Ruaha - Kigelia Camp

Park Narodowy Ruaha jest drugim co do wielkości takim parkiem w Tanzanii, ale niezbyt często zaglądają tu turyści. Nie jest tak znany jak Serengeti czy krater Ngorongoro, ale wszyscy, którzy go odwiedzili są zgodni co do tego, że jest to przysłowiowa „perła”, pełna fantastycznych widoków, majestatycznych baobabów i przecież to tędy przepływa wielka rzeka Ruaha, zamieszkana przez niezliczone wręcz ilości krokodyli, hipopotamów, która w porze suchej przyciąga zwierzęta migrujące. Rano i po południu proponujemy państwu wycieczki piesze lub jeepami celem oglądania dzikiej zwierzyny. Śniadanie, lunch i kolacja oraz nocleg w obozie Kigelia.

Dzień 3 - Narodowy Park Ruaha - Kigelia Camp

Niezmiernie zapadającym w pamięć jest widok zwierząt – szczególnie z rodziny kotów, a więc lwów, lampartów i gepardów, jak również antylop (szablastych i Roana), gazeli i kudu. Jednak także miłośnicy ptaków znajdą tu istny raj, ponieważ żyje tu ich około 450 gatunków. I dlatego w naszym programie tyle czasu przeznaczamy na oglądanie dzikiej zwierzyny. Proponujemy to Państwu także trzeciego dnia wycieczki. Śniadanie, lunch i kolacja oraz nocleg w obozie Kigelia.

Dzień 4 - Rezerwat dzikich zwierząt Selous - Beho Beho

Przed śniadaniem ostatnia już poranna wycieczka do parku, po czym przejazd na pas startowy i godzinny lot do rezerwatu dzikich zwierząt Selous. Lądowanie na prywatnym pasie w Beho Beho. Lunch.
Beho Beho niemal od 40 lat należy do rodziny Bailey, która uważa ten teren za swój dom w buszu. Co prawda członkowie tego rodu spędzają tu co roku bardzo niewiele czasu, ale widać, że kochają to miejsce jak również wygodę i poczucie prywatności. O potrzeby i wygodę Państwa będą dbać pracujący dla rodziny Bailey ludzie, w tym także przewodnicy.
Beho Beho składa się z 8 „band”, czyli zbudowanych z kamienia i krytych palmowymi liśćmi domków, przestronnych, umeblowanych w wygodne meble, w tym sofy, wyposażonych w łazienki, prysznice na świeżym powietrzu, a z przylegających do domu werand roztaczają się piękne widoki. Jedyne skargi, jakie czasem słyszymy to te, że nie ma dostatecznie dużo czasu, by nacieszyć się mieszkaniem w bandach. Lunch, kolacja i nocleg w Beho Beho.

Dzień 5 - Rezerwat dzikich zwierząt - Beho Beho

Dzień rozpoczyna się w Beho Beho bardzo wcześnie, bo wczesne poranki to najlepszy czas na obserwację zwierząt, zarówno dużych, jak i małych. Na tym terenie najpierw powstał obóz i od razu starano się ulokować go możliwie jak najbliżej siedlisk oraz ulubionych pastwisk zwierzyny. A tutejsze tereny wybrały sobie zarówno zwierzęta lubiące równiny, jak i las, sawannę, busz czy bliskość rzeki. A tu jest wszystko.
Na śledzenie dzikich zwierząt zabierzemy Państwa odkrytymi, ale zacienionymi od góry samochodami, łodzią, którą popłyniemy po jeziorze Tagalala a także pieszo – ale wówczas pod opieką wykfalifikowanych, niezmiernie doświadczonych przewodników, najlepszych we Wschodniej Afryce.
Poranne wyprawy kończą się zazwyczaj o takiej porze, by wrócić na lunch do obozu. Potem jeszcze będzie czas na odpoczynek, pływanie, a po południu kolejne wyprawy „na dzikiego zwierza”. Śniadanie, lunch, kolacja oraz nocleg w Beho Beho.

Dzień 6 - Rezerwat dzikich zwierząt - Beho Beho

To będzie niezapomniany dzień, gdyż czeka Państwa wyprawa nad jezioro Tagalala. Trzeba będzie wstać wcześnie, by skoro świt wyjechać nad jezioro, a po drodze oglądać dziką zwierzynę. Zapewne w drodze będzie mały przystanek na jakąś „przedśniadaniową” przekąskę, a już przybywszy nad jezioro wsiądziecie Państwo na łódź (nad pokładem rozpięty jest dach) i płynąc będziecie mieli okazję przyglądać się zwierzętom przez lornetki oraz robić zdjęcia. Podobno w jeziorze Tagalala żyje najwięcej krokodyli w Afryce, co będziecie mogli stwierdzić naocznie. A do tego jeszcze wynurzające się dla zaczerpnięcia powietrza i zaraz nurkujące hipopotamy. Kiedy tylko uważają, że ktoś narusza ich terytorium, zaczynają głośno ryczeć i ten ryk roznosi się echem po całym jeziorze. Takie wrażenia tylko w Afryce!
Wyostrzone przez świeże powietrze apatyty z pewnością zadowoli śniadanie al fresco. A potem odświeżająca i podobno odmładzająca kąpiel w gorących źródłach. Wczesnym popołudniem powrót do obozu. Śniadanie, lunch, kolacja oraz nocleg w Beho Beho.

Dzień 7 - Rezerwat dzikich zwierząt - Beho Beho

Piesze wycieczki to jedno z głównych zajęć w obozie. Można wybrać się na nie w każdej chwili, a pora dnia nie odgrywa roli. Jest tylko jeden warunek – zawsze trzeba je przedsięwziąć w towarzystwie jednego z przewodników z Beho Beho. Oni zawsze są do Państwa dyspozycji i chętnie dzielą się swoją wiedzą. Takie wycieczki są zazwyczaj dwugodzinne, chyba że zdecydujecie się Państwo wybrać wczesnym rankiem, kiedy można spotkać szczególnie dużo zwierzyny – wówczas z pewnością wycieczka będzie nieco dłuższa.
Te popołudniowe oferują obserwację pięknych zachodów słońca, ale w obozie trzeba być przed 19.Posilki w obozie przypominają małe uczty organizowane w różnych miejscach. Raz będzie to uczta pod gołym niebem, to znów koło basenu lub w buszu. W posiłkach uczestniczą też pracownicy obozu i przewodnicy, a w czasie rozmów można się od nich dowiedzieć mnóstwo ciekawych rzeczy. Śniadanie, lunch, kolacja oraz nocleg w Beho Beho.

Dzień 8 - Zanzibar - Kilindi

To już ostatni poranek, w którym można się wybrać na bezkrwawe łowy lub odpocząć w obozie przed śniadaniem, bo potem czeka Państwa wyjazd na pas startowy, na którym będzie już stać samolot, który zabierze Was do Zanzibaru (via Dar es Salam). Lot potrwa około 1 godziny. Zanzibar wchodzi w skład Republiki Tanzanii, wobec tego zbędne są formalności wizowo-paszportowe. W Kilindi będzie już czekać na Państwa kierowca, który zawiezie Państwa na miejsce, na północno-zachodni kraniec głównej wyspy Zanzibaru.
Zanzibar to egzotyczna „wyspa przypraw” położona niezbyt daleko od wschodnich krańców Afryki, cała przesycona zapachem goździków, owiewana przez morską bryzę, na której rosną egzotyczne owoce, a jedzenie łowi się wprost w oceanie.
Kilindi to względnie nowe miejsce o zdumiewającej i zachwycającej architekturze. Czy można sobie wyobrazić coś bardziej pasującego do krajobrazu aniżeli te zbudowane na wzór pawilonów wille zapewniające absolutną prywatność z których rozciąga się zapierający dech w piersiach widok? Lunch, kolacja i nocleg w Kilindi.

Dzień 9 - Zanzibar - Kilindi

Teraz zaczyna się pełna relaksu część wycieczki. Nie będzie już wczesnych pubudek, by iść do buszu ani wyznaczonego czasu na sjestę. Czas zwolnił, a właściwie to niemalże się zatrzymał. Możecie Państwo robić co chcecie, bo jesteście w raju! Rzecz jasna słowo „raj” każdemu kojarzy się z czymś innym, ale specjalnością Kilindi jest „słodkie nic nierobienie” – co najwyżej wylegiwanie się w słońcu z książką w ręku, spacer wzdłuż plaży, wizyta w spa i poddanie się zabiegom upiększającym. Albo po prostu patrzenie na ocean.
Ośrodek w Kilindi składa się z 15 willi usytuowanych na zboczu wzgórza wśród wspaniałej roślinności. Każda willa zapewnia absolutna prywatność, a jeśli ktoś nie będzie chciał jej opuszczać, to wystarczy poprosić o dostarczanie posiłków. Śniadanie, lunch, kolacja oraz nocleg w Kilindi.

Dzień 10 - Zanzibar - Kilindi

Dla tych z Państwa, którzy nie są zbytnimi zwolennikami „nic nierobienia” mamy propozycje: sporty wodne. Można nurkować, łowić ryby, wybrać się na fascynującą wycieczkę do stolicy Zanzibaru, czyli do Stone Town na zwiedzanie, zakupy, obejrzenie muzeów. Niezwykle ciekawe są ogrody, w których rosną rośliny, z których pozyskujemy przyprawy: goździki, cynamon, gałkę muszkatołową. Można też wybrać się na oglądanie delfinów albo do lasu Jozani, by zobaczyć żyjące tylko tam małpy colobus lub na rejs i podziwiać zachód słońca. Śniadanie, lunch, kolacja oraz nocleg w Kilindi.

Dzień 11 - Zanzibar - Kilindi

Tropikalne owoce, świeżo złowione ryby i miejscowe warzywa, kokosy oraz przyprawy – to podstawa tutejszej kuchni. Jednak kucharze w Kilindi wykazują się wielką pomysłowością i potrafią zadowolić najbardziej wybrednych smakoszy. Bar oddzielony „wodną ścianą” stanowi doskonałe miejsce do relaksu z drinkiem w ręku.
Tak płyną dni w Kilindi i wielu naszych gości chciałoby zostać tu na zawsze, ale niedaleko żyje też miejscowa ludność i warto zobaczyć, jak mieszka, jak tutejsi rybacy wypływają na połów, jak targują się o rzeczy, które sprzedają. Na terenie ośrodka znajduje się też 25 metrowej długości basen. Śniadanie, lunch, kolacja oraz nocleg w Kilindi.

Dzień 12 - Dar es Salam - Oyster Bay

Po śniadaniu odjazd na lotnisko w Stone Town, aby złapać połączenie do Dar es Salam. Ten lot jest bardzo krótki, trwa tylko 15 minut, a w Dar es Salam już będzie czekać na Państwa kierowca, aby zawieźć Was do dzielnicy rezydencji i ambasad, czyli do Oyster Bay i do najelegantszego hotelu w mieście – Oyster Bay.
To nie jest tylko hotel butikowy. Mieszkanie w nim to jak mieszkanie z przyjaciółmi w willi. Nowocześnie urządzone wnętrza dostarczają niezapomnianych wrażeń i stwarzają wyjątkową atmosferę. Po serwowanym na werandzie lunchu można się wybrać na zakupy do pobliskiego centrum handlowego, albo popływać w basenie czy poopalać się. A wieczorem czeka Państwa piękna kolacja, taka, którą zapamiętacie do końca życia. Lunch, kolacja nocleg i śniadanie następnego dnia w hotelu „Oyster Bay”.

Dzień 13 - Wyjazd

Po śniadaniu odjazd na lotnisko w Dar es Salam i wylot.
Out of Africa Travel - ekskluzywne, szyte na miarę safari i luksusowe podróże do Afryki, czyli maestria w dopasowaniu
programu do oczekiwań naszych klientów, wirtuozeria wykonania i gwarancja niezapomnianych wrażeń.
www.out-of-africa.pl ©